niedziela, 9 września 2012

Ulubieńcy ostatnich miesięcy...


 Czyli to, co używam praktycznie codziennie i co już ze mną raczej zostanie na dłużej :-)

Na pierwszy ogień.. Pędzelek Maestro 497 w rozmiarze 12 który uwielbiam odkąd do mnie przyjechał...po praniu nic się z nim nie dzieje i oczywiście robi to, co ma robić, czyli świetnie rozciera granice między cieniami :-)

Baza pod cienie GOSH w sztyfcie polecała Kasia (ciasteczko25) i tak zachwalała, że po prostu zamówiłam. Pozostawia lekko połyskującą powłokę na powiece, a cienie trzymają się prawie cały dzień. Rewelacja! Dość wydajna, wystarczy odrobina dobrze roztarta na powiece i cień jest na swoim miejscu. Moje powieki są dość tłuste i bez bazy mam problem, nie ma nic gorszego niż zwałkowane cienie na powiece, okropnie to wygląda, a z tą bazą nie mam z tym większego problemu i sprawdzała się nawet w cieplejsze, letnie dni. Bardzo polecam, warto wydać pieniążki :-)


Mimo mojej mieszanej-tłustej skóry ten krem bb Garniera się sprawdza, gdyż i tak na krem nakładam puder sypki i twarz nie świeci się dłuższy czas (choć jakbym powiedziała, że cały dzień, to bym skłamała). Ładnie twarz rozświetla, nie zapycha porów, poprawia koloryt skóry. Nie ma mocnego krycia. Można go kupić już za 12 zł na promocji.
Moja pierwsza butelka Biodermy była wersją Sensibio H2o, tą różową do wrażliwej skóry i sprawdzała się super, starczyła mi na równo rok czasu przy codziennym stosowaniu. Gdy ją zużyłam, kupiłam wersję Sebium bardziej pasującą do mojej skóry. I również jest ok :-) Stosuję rano jako tonik po umyciu twarzy, i wieczorem po zmyciu makijażu. 500 ml z pompką można już znaleźć za.. niecałe 40 zł :-)





Vichy Dermablend - Mam go zaledwie tydzień, a już go kocham. Nie żałuję żadnej złotówki na niego wydanej (tani nie był - 75zł z przesyłką). Pięknie matuje na większość dnia, idealnie zmielony pyłek, no cud, miód i orzeszki. Ponoć baardzo wydajny, zobaczymy na ile czasu mi wystarczy.. :-)



Ta odżywka do paznokci od Rimmel'a doprowadziła moje paznokcie do ładu po zaprzestaniu żelowania paznokci. Teraz są mocne, zdrowe i się nie rozdwajają, a kolorowo nie było...wydajna, nie droga, skuteczna.
                                       Olejek rycynowy! Uwierzcie mi, albo nie, ale za całe 1,80 zł (bo tyle mnie kosztował) moje rzęsy są w o niebo lepszej kondycji! Po paru tygodniach stosowania może się nie wydłużyły, ale stały się mocniejsze i do tego w tych miejscach, w których rosły jak chciały (szczególnie na moim lewym oku :/) już znormalniały...! A już myślałam, że taka ich uroda, że nic z tym nie zrobię, a tu proszę! Taki numer, no :-)




Cienie Rimmel glam eyes zużyłam prawie do końca, zostało mi ponad połowa tej zieleni i już wiem, że ten zestaw kolorystyczny kupię jeszcze raz. Szczególnie ten kolor u góry, szkoda, że nie można go kupić pojedynczo :-( Piękny :*



To by było na tyle :-) To takie moje perełki pozbierane przez parę tygodni. Chciałabym, żeby każda kupiona rzecz tak świetnie się sprawdzała, ale to chyba zbyt piękne, żeby było prawdziwe :-P Pozdrawiam! K.

1 komentarz:

  1. Z przedstawionych tu rzeczy używam jedynie olejku rycynowego z tym że na włosy (w połączeniu z żółtkiem jajka) i daje dosyć fajne efekty:)
    http://olgusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń